Emilia P.
- Kobieta, 33 lata
- Pełny etat
- Doświadczenie: powyżej 5 lat
- Białystok
Witam.
Mam na imię Emilia .
Jestem osobą spokojną, cierpliwą bez nałogów, odpowiedzialną oraz nigdy się nie spóźniłam i jestem nawet przed czasem żeby się przygotować. Lubię mieć wszystko pod kontrolą,wtedy się nie denerwuje,że coś zapomnę lub nie dopatrze.
Swoją drogę w opiece nad dziećmi zaczęłam pomagając rodzinie przy małym dziecku , później znajomym i jakoś tak się wkręciłam ,że zaczęłam pilnować małych dzieci u ludzi.
Zazwyczaj to były dzieci 2 letnie ,z którymi trzeba było zostać w domu ,nakarmić , przewinąć,wyjść na spacer...
Było kilka rodzin ,co potrzebowały tylko dorywczo opieki ,ale znalazły się takie ,co trzeba było być codziennie.
Po jakimś czasie dostałam od swoich dobrych znajomych propozycje zatrudnienia przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie jako pomoc w rodzinie zastępczej przy trójce dzieci ,to były dzieci w wieku szkolnym ,trzeba było przyjść rano ,żeby pomóc w wyprawie do szkoły ,te dzieci nie były nauczone w swoim życiu co i jak powinno wyglądać dlatego ważne było ,żeby pokazać im ,że należy spakować plecak porządnie , zjeść śniadanie,umyć zęby itd.. z biegiem czasu do rodziny dołączyła trójka rodzeństwa. To były mniejsze dzieci dwie dziewczynki i jeden chłopiec.Dziewczynki uczęszczały do przedszkola,a ich brat do pierwszej klasy podstawowej. Przy tej trójce było dużo roboty,często łapały infekcje i musiały zostać w domu . W zastępczych rodzinach jest tak ,że sytuacja ich biologicznych rodziców ulega poprawie i dzieci mogą wrócić do swoich domów ,ale to zazwyczaj trochę trwa ,zanim ruszy cała procedura .
W tej rodzinie przewinęło się pod moją opieką około 10 dzieci ,różnych z różnymi problemami..
Z biegiem czasu rodzina zastępcza zmieniła się na Rodzinny Dom Dziecka ,była przeprowadzka w inne miejsce z 7 dzieci .
Dzieci starsze to 12-13 lat była ich 4 a reszta to bardziej młodsze ,które potrzebowały jeszcze pomocy .
W takich rodzinach zdarzają się dzieci niepełnosprawne i w tej rodzinie tak było .
Chłopiec z FASD ,z którym siedziałam podczas lekcji zdalnych ,bo potrzebował opieki .Wiele razy zdarzyło się biegać po szkole i go szukać , ponieważ wychowawcy ze świetlicy nie mogli go znaleźć.
To tak naprawdę zdobyte doświadczenie bez papierka,wystarczy empatia , cierpliwość, sumienność, zorganizowanie.
Opisałam tak po pokrótce swoje doświadczenie.
- Polski / Ojczysty
- Angielski / Podstawowy
- Zawodowe
- Zespoł Szkół Zawodowych nr 5
- Kierunek: Cukiernik
Znajomość języka angielskiego na poziomie podstawowym, posiadam książeczkę sanitarno epidemiologiczną, uczęszczam na webinary mówiące o tym jak pracować z dziećmi z ADHD,lubię gotować ,umiem przygotować posiłek ,obiad , porządek jest u mnie na pierwszym miejscu.